Strona 1 z 1

Szukanie Boga

: 14 grudnia 2013, o 18:12
autor: Kiyozen
- Przepraszam panią - rzekła jedna morska ryba do drugiej
- jest pani starsza ode mnie i bardziej doświadczona, pewnie będzie mi pani mogła dopomóc.
Proszę mi powiedzieć, gdzie mogę znaleźć to, co nazywają oceanem?
Szukałam już wszędzie - bez rezultatu.
- Oceanem jest miejsce, gdzie teraz pływasz - odpowiedziała stara ryba.
- To? Przecież to tylko woda... A ja szukam oceanu -
odparła rozczarowana młoda ryba odpływając, by szukać gdzie indziej.

***

Przyszedł do mistrza w stroju sannyasi i przemówił językiem sannyasi:
- Szukałem Boga przez całe lata.
Zostawiłem dom i szukałem wszędzie,
gdziekolwiek On mówił, że jest:
na szczytach gór,
w środku pustyni,
w milczeniu klasztorów,
i w lepiankach ubogich.
- I spotkałeś Go? - zapytał mistrz.
- Byłbym pyszałkiem i kłamcą, gdybym powiedział, że tak.
Nie, nie spotkałem Go. A ty?
Cóż mistrz mógł odpowiedzieć?
Zachodzące słońce zalewało pokój promieniami pozłacanego światła.
Setki wróbli świergotało na zewnątrz, w gałęziach pobliskiego bananowca.
Z daleka słychać było swoisty hałas ulicy.
Komar bzyczał przy uchu ostrzegając, że zamierza atakować...
I mimo to ten biedny człowiek mógł usiąść sobie tutaj i powiedzieć,
że nie spotkał Boga, że ciągle szuka!
Po chwili zrezygnowany wyszedł z domu mistrza. Poszedł szukać gdzie indziej.

Przestań szukać, mała rybko. Nie ma czego szukać.
Musisz tylko stanąć spokojnie, otworzyć oczy i patrzeć.
Nie możesz Go nie zobaczyć.

Bóg jest wszędzie i jest wszystkim.

Re: Szukanie Boga

: 15 grudnia 2013, o 10:51
autor: tenions
Pierwsza przypowieść szczególnie mnie zaciekawiła. Bardzo często szukamy czegoś co jest na wyciągnięcie ręki...

: Szukanie Boga

: 11 sierpnia 2014, o 16:40
autor: Praktyk
Ja dodam jeszcze jedną opowieść:

Mędrzec Uddalaka uczył swego syna Svetaketu widzieć Jedno ukryte pod wielością. Czynił to za pomocą kilku przypowieści, z których jedna była następująca:

Pewnego dnia rzekł do syna:
- Wsyp sól do wody i rano przyjdź do mnie.
Chłopiec uczynił tak, jak mu ojciec kazał, a następnego dnia ojciec powiedział:
- Proszę, przynieś mi tę sól, którą wczoraj wsypałeś o wody.
- Nie mogę jej znaleźć - rzekł chłopiec. - Rozpuściła się.
- Spróbuj wody z tej strony talerza - powiedział Uddalaka. - Jaki ma smak?
- Słony.
- Spróbuj ze środka. Jaka jest?
- Słona.
- Spróbuj z drugiej strony talerza. Jak smakuje?
- Jest słona.
- Wylej ją - powiedział ojciec.
Chłopiec uczynił to i zauważył, że gdy woda wyparowała, sól znów się pojawiła. Wtedy Uddalaka odezwał się:
- Nie możesz tu zobaczyć Boga, synu, ale On tu jest.

Opowieść pochodzi z książki Anthonego de Mello pt. Modlitwa żaby cz1". A oto jego komentarz do tej opowieści:
"Ci, którzy szukają oświecenia, nie znajdują go, bo nie potrafią zrozumieć, że obiektem poszukiwań jest poszukujący. Bóg tak, jak piękno, jest w "ja" tego, który patrzy".

Odpowiada to temu, co pisał św. Augustyn, że szukał Boga wszędzie, a znalazł Go w sobie- to już mój komentarz.


Pozdrawiam

: : Szukanie Boga

: 13 sierpnia 2014, o 00:10
autor: Niewinny
Praktyk pisze:Ja dodam jeszcze jedną opowieść:

Mędrzec Uddalaka uczył swego syna Svetaketu widzieć Jedno ukryte pod wielością. Czynił to za pomocą kilku przypowieści, z których jedna była następująca:

Pewnego dnia rzekł do syna:
- Wsyp sól do wody i rano przyjdź do mnie.
Chłopiec uczynił tak, jak mu ojciec kazał, a następnego dnia ojciec powiedział:
- Proszę, przynieś mi tę sól, którą wczoraj wsypałeś o wody.
- Nie mogę jej znaleźć - rzekł chłopiec. - Rozpuściła się.
- Spróbuj wody z tej strony talerza - powiedział Uddalaka. - Jaki ma smak?
- Słony.
- Spróbuj ze środka. Jaka jest?
- Słona.
- Spróbuj z drugiej strony talerza. Jak smakuje?
- Jest słona.
- Wylej ją - powiedział ojciec.
Chłopiec uczynił to i zauważył, że gdy woda wyparowała, sól znów się pojawiła. Wtedy Uddalaka odezwał się:
- Nie możesz tu zobaczyć Boga, synu, ale On tu jest.


:D :D :D
Niezły kawał pojeba z tego ojca, kocham takie chore przypowieści

:lol: :lol: :lol: :lol: :lol: