Ja mu nie wierze...winien i ma. Szczeście nie jest rezulatem działania. Szczeście jest
bazą istnienia. Jejku jak bym ich słuchała...to nigdy nie skakałabym z radosci jaką daje zapach morza tylko nadal paradowała w szlafrowczku i jadła marchewkę. Dlaczego dlaczego poco.....wcielenia lenia
Ciągle te same paplanie?
Kto nazywa?
Co nadaje formę.?
Kim sie stanie jak umrę ?
Kto umiera?
Co to jest smierć ...bo umierasz cały czas.(wszystko jest zmianą)
Czary mary zawracanie gitary.
Nuuuuuuuuuuuuuda!
Nic nie jest rozdzielne wiec nic nie znika.
Wiec bawcie sie dobrze.
Jak lubicie kijkami w szlafroczkach.
Moda Joda.
(znam tych kolesi i nawed mam sentyment żeby nie było)
No to zostałam substancją
Wszystko jest takie jakie jest. Doskonałe.
Nie wierze temu że uczucia są wtórne...skoro służy ochrony życia i jego expansji(intesyfikacji świadomości).
Skąd wiemy że jesteśmy szczesliwi -czujemy.
To jest właśnie to ....Eee.
Zen to taki Yoda obcinający głowę za pocą kija...koncentruje sie na chorobie a nie na zdrowiu.( na sercu ) - szlachetna droga jajogłowych.) i do tego szczególnych
Na jednym sesin jak przesiedziałam cały dzień na własne życzenie...
.... jeden koleś podszedł i zapytał:
Powiedz mi o co tu chodzi ?czy to jak w tym kawale o psie zostawianym sąsiadom.
Zaopiekuj sie moim psem ...ale zrób to tak żeby był szcześliwy.
Własciciel wraca a pies jest bardzo szcześliwy.
Więc pyta sąsiada co on takiego zrobił?
A powiesiłem go za ogon i jak go spuszczam z tej smyczy to on jest bardzo szcześliwy.
( ocenzurowałam troche )