Strona 1 z 1

Idąc w kierunku…

: 16 czerwca 2011, o 16:00
autor: metasearcher
Zmierzałem właśnie do celu swojej podróży – świątyni prowadzonej przez wielkiego mistrza – gdy spotkałem starego, przygarbionego człowieka. Spojrzał na mnie przelotnie i roześmiał się na całe gardło. Zapytałem, co go tak rozbawiło.
- Wędrujesz w towarzystwie anioła i diabła – odparł.
Przez chwilę patrzyłem na staruszka, nic nie rozumiejąc.
- Co przez to rozumiesz? – zapytałem.
Mężczyzna oparł się o pobliskie drzewo i spojrzał na mnie pobłażliwym wzrokiem.
- Karmisz się słowami i mądrością. Jednocześnie próbujesz dzielić się zdobytym doświadczeniem, podążając wiecznie ku bezcielesnym żądzom. To oddziela cię od ludzi i skazuje na wygnanie. Całe twoje życie to wędrówka bez miejsca na odpoczynek. Bez domu.
Przystanąłem i zadumałem się przez chwilę.
- Oto przystanął anioł – powiedział starzec.
Szukałem rozwiązania dylematu, jaki postawiły przede mną dziwne słowa nieznajomego.
- Demon wskoczył w odmęty oceanu, by dotrzeć do świętej wyspy – kontynuował mój rozmówca – lecz nie potrafi wystarczająco złagodnieć, by zgromadzić dla siebie wyznawców. Myślisz, że na twój głos ludzkość czeka od wieków i dlatego porzucasz soczyste ogrody swojego życia na rzecz nieruchomych kamieni pustyni. Wiedz jednak, że na pustyni nie ma gdzie schronić się przed spokojem nieba.
- Na niebie znalazłem miliony klejnotów, a pod nimi tysiące potępionych istot, których los jest powszechny niczym podmuchy wiatru. Samotna droga prowadzi do rzeczy ostatecznych. Nawet jeśli towarzyszą mi anioł i demon, ich kuszenie stało się tak monotonne i nudne, że zasypiam bez problemu na gwarnych ulicach ogromnych miast.
Starzec nic nie odpowiedział. Wręczył mi za to pięć ciężkich monet z przeznaczeniem dla klasztoru, w stronę którego zmierzałem.
[Tokumei]

Kiedy usłyszałem tę historię, zastanowiło mnie dlaczego stary człowiek dał bohaterowi opowieści pieniądze. Minęło już kilka lat i nadal nie znam właściwej odpowiedzi.

: Idąc w kierunku…

: 16 czerwca 2011, o 17:24
autor: icaro
metasearcher pisze:
- Karmisz się słowami [Tokumei]

. Minęło już kilka lat i nadal nie znam właściwej odpowiedzi.

: Idąc w kierunku…

: 16 czerwca 2011, o 20:52
autor: Niewinny
metasearcher pisze:Kiedy usłyszałem tę historię, zastanowiło mnie dlaczego stary człowiek dał bohaterowi opowieści pieniądze. Minęło już kilka lat i nadal nie znam właściwej odpowiedzi.


Bo chciał.

/temat

Re: Idąc w kierunku…

: 16 czerwca 2011, o 21:11
autor: villah
dał bohaterowi pieniądze, żeby ten przeznaczył je na klasztor, ale jestem cwany co? prawie jak pan w.

: Idąc w kierunku…

: 16 czerwca 2011, o 21:50
autor: SAM
a musi być zawsze jakieś "czemu" ... ?

Pytanie jest czy podążył za nowym celem, czy to po prostu przepił :D

: : Idąc w kierunku…

: 16 czerwca 2011, o 22:30
autor: Niewinny
SAM pisze:a musi być zawsze jakieś "czemu" ... ?

Pytanie jest czy podążył za nowym celem, czy to po prostu przepił :D


Nie kombinuj

: Idąc w kierunku…

: 17 czerwca 2011, o 13:09
autor: JAR
Taca, tylko taca się liczy :lol:

: : Idąc w kierunku…

: 19 czerwca 2011, o 21:43
autor: icaro
JAR pisze:Taca, tylko taca się liczy :lol:

Mnie też to wygląda że sie kolesiowi żal go zrobiło.
Nie ma to jak uduchowe zadzieranie nosa, aurola ci sama na oczy spadnie. :-D
Ciemność widze ciemność.