Kiedyś przeczytałam, że podczas medytacji powinno się być w takim stanie, żeby słyszeć upadające piórko, ale żeby wybuch armaty nie wytrącił nas z medytacji. I tu własnie mam problem. Piórko niewątpliwie usłyszę, ale kiedy ktoś mocniej trzaśnie drzwiami albo uderzy w ścinę, po plecach przechodzą mi ...